Cosa_Nostra napisał:
Abrakadabra napisał:
Rzucić palenie papierosów ? To łatwe. Robiłem to ze sto razy i dalej doskonale się w tej sztuce

Nikt nie twierdzi, że to trudne ale w jakim celu wracasz do nałogu? Jednak do końca chyba się nie wyleczyłeś z uzaleznienia nikotynowego
Nie robić z siebie męczennika, to tylko głód psychiczny; głód fizyczny praktycznie nie istnieje.
Patrząc na ludzi, którzy palą współczuć im nałogu a nie zazdrocić wolności wyboru bo to złudna wolność - to szpony nałogu
Pisałem już wcześniej, najważniejsze to poukładac sobie wszystko pod czaszką i będzie dobrze.
powodzenia wszystkim niepalącym i dużo motywacji palaczom
hehe mój post miał właśnie na celu wskazanie ironii zjawiska rzucania palenia fajek w moim przypadku a swoją genezę miał właśnie w osobie Marka Twain'a, który był autorem tych słów, których nie mogłem sobie dokładnie wcześniej przypomnieć a więc wprowadziłem pewne zmiany a właściwie to zapisałem to tak jak mi zapadło w pamięci

ehhh rzucanie fajek nie jest takie proste nawet wtedy kiedy jesteś osoba świadomą i wiesz, że wszystko jest w twojej głowie no ale jak rano po śniadanku i przy porannej kawce nie zapalić papieroska