Bong
instytut skupuje nasiona ale można sobie zostawić znaczna cześć
a reszta biomasy jest już Twoja z tym że w Pl jeszcze nie ma nikogo kto robił by z włókien materiał a z łyka papier - ale gdyby się postarać to można robić to samemu i w pełni legalnie ,
biomasę można też spalać jako dodatek np w betoniarni - ogranicza emisje spalin do atmosfery
można też sobie dom wybudować - włókna konopi z wapnem i już sa pustaki - z tym że obecnie nie legalne
i jeszcze można zrobić ekopaliwo ale też nie legalne w pl - absurd
a reszte sporzytkujesz jak chcesz
nasiona sa super kiedy je jemy - smakuja jak słonecznik i nie trzeba ich obierać bo skorupki sa cieksze - nasiona maja dużo białka i tłuszczy ( można tłoczyć olej i się taki tłoczy u nas ) + zawieraja doskonałe proporcje kwasów omega-3 i omega-6 jak dla człowieka
'patyki' można też palić i sa bardziej kaloryczne niźli drewno
jak widać ta dziedzina nie jest do końca rozwinięta jak na zachodzie ( niemcy produkuja ubrania, buduja domy ) ale można się w tym kierunku rozwijać
konopie przemysłowe także nadaja się do oczyszczania ziem z metali ciężkich np na poligonach - mało tego po spaleniu takiej konopi można z niej jeszcze odzyskać te metale

a nasiona ciagle sa nie tknięte i nadajace się do sporzycia
przynaje się dopiero teraz przeczytałem artykuł u góry i trochę powieliłem ale część moich informacji mam właśnie od ludzi z tego instytutu o którym mowa - jest jeszcze druga strona medalu jeśli chodzi o ich działaność - oni sa monopolistami i zdaje się chca to utrzymać a wszyscy wiemy że monopol na konopie nie jest dobrym pomysłem
aby temu zapobiegać można tworzyć grupy rolników np 10 i założyć jakaś spółkę aby byli oni jednym podmiotem i wtedy w urzędach itd sa już traktowani bardziej jak ten instytut niż jednostka