Na raka stosował marihuanę. Grozi mu 15 lat
Do palenia przygotowanych było 120 gramów narkotyku. Mimo, iż 37-letni mieszkaniec Lublina, do którego należała marihuana, nie zamierzał nią handlować, został zatrzymany przez policję z zarzutami posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi mu do 15 lat więzienia.
8 kwietnia ktoś doniósł policji (no bo przecież sami by nie znaleźli) , że w mieszkaniu przy ulicy Turystycznej w Lublinie może znajdować się plantacja marihuany. Po sprawdzeniu "miejscówki" okazało się, że to prawda. Znajdowało się tam wydzielone pomieszczenie, rośliny były trzymane pod specjalną folią termiczną i naświetlane lampami. Funkcjonariuszom udało się zabezpieczyć prawie 120 gramów suszu z rośliny.
Tego samego dnia zatrzymano 37-latka. Na przesłuchaniu przyznał się do uprawiania konopi i wytwarzania "trawki".
Mężczyźnie grozi od 3 do 15 lat więzienia. Mimo, iż od niedawna funkcjonuje przepis pozwalający prokuratorowi odstąpić od wszczynania postępowania wobec kogoś, kto posiada nieznaczną ilość środków odurzających na własny użytek, prawdopodobnie w tym przypadku nie zostanie on zastosowany. Narkotyku może być za dużo, choć tzw. "wartości graniczne" nie zostały w ustawie zawarte, stąd trudno o punkt odniesienia. Na przykład w Hiszpanii to nawet 200 gramów.
Zazwyczaj w podobnych przypadkach wydaje się decyzję o zamknięciu podejrzanego w areszcie, w tym wypadku jednak prokurator nie zdecydował się na takie posunięcie. Miało o tym zadecydować przyznanie się do wszystkiego, a także trudna sytuacja życiowa - długotrwałe bezrobocie i choroba nowotworowa. 37-latek musi trzy razy w tygodniu meldować się na komisariacie w oczekiwaniu na proces.
To właśnie z powodu problemów zdrowotnych oskarżony miał spożywać marihuanę, której skuteczność w łagodzeniu choroby została wielokrotnie potwierdzona. Może m. in. uśmierzać ból, powstrzymywać wymioty czy ułatwiać zasypianie. - Jego stan zdrowia został potwierdzony przez dokumentację medyczną - mówił "Wyborczej" Paweł Banach, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Lublinie.
Marihuana stosowana w celach medycznych jest legalna w Stanach Zjednoczonych.
źródło:
www.wprost.pl/ar/444145/Na-raka-stosowal-marihuane-Grozi-mu-15-lat/
I jak myślicie zgnębią, zdepczą chłopine i niech umiera na rak w więzieniu

czy się opamiętają??