miałem małe doświadczenie z niedojrzałym i trudnymi w kiełkowaniu nasionami to się podziele.
1.nasiona do wody; wyciągam je kiedy opadają na dno ale nie wczesniej niż 5~8 godzin i nie więcej jak dwa dni, nawet gdyby nie opadły
2. sprawdzanie:
z lewej jest tył z prawej przód pestki, krawędzie to te linie po których nasiono pęka
ściskam pomiędzy wskazującym a kciukiem trzymam za krawędzie nie za okrągłą część tak żebym widział szparke która się pojawia na przodzie nasiona kiedy ściskam jego krawędzie, dobre nasiona powinny być otwarte i mieć tą szparke z której wychodzi kiełek, jeśli niema a ściskam z stosunkowo dużom choć rozsądna śiłą to pora na otwieranie, czekanie z tym uważam za bezsensowne bo choć nie jestem biologiem wydaje mi się że mokre nasiono już pracuje zaczyna życ a skorupa która jest jaka jest, tylko blokuje to, co musi się stać.
3.otweranie mechaniczne/precrushing
nie będe się rozpisywał czemu tak a nie inaczej czekanie uważam za bezsensowne, moja metoda daje mi super skuteczność a kiełkowalność ciulowych nasion podnośi dobrze. nie stosuje gryzienia bo dla mnie ta metoda jest upośledzona, nikt z nas nie pracuje zębami z taką precyzją jak dłońmi, choć nie raz napewno nasiona będą z nich wypadać

-
kciuk i środkowy prawej łącze opuszkami a teraz bez odrywania palców od siebie dotykam sie paznokciami u tych palców, stykam paznokcie i odchylam od siebie, z paznokci i palców robią się takie szczypce, mam nadzieje, że zrozumiale wytłumaczyłem, nie jestem w stanie zrobić zedjęcia
tył nasiona łapie między wskazujacy a kciuk lewej
na około 20~30% długości pestki ściskam krawędzie przodu pestki aż usłysze, zobacze a najprędzej poczuje pęknięcie.
i to tyle.
warto obciąć przed tym delikatnie paznokcie, takie świeżo obcięte jakoś lepiej przekazują informacje do nerwów, poprostu są o wiele bardziej czułe
warto też całą operacje przeprowadzić na jakimś prześcieradle bo nasiona czasem wypadają z rąk :blush:
ps. niektóre nasiona sciskamy na środku inne na samym dziubku - można trzeba poprostu wyczuć to twarde miejsce, nie zgniatać tam gdzie są miekkie.
4. gotowe nasiona wrzucam na na dwie warstwy chusteczki na tależu, przykryte też kawałkiem chusteczki w ciemnie, czasem je przewracam dolewam wody dbam o to żeby miały i powietrze i wode.
5.kiedy kiełek ma około 5mm do max 15mm wrzucam do doniczek minium 2l (bo nie lubie jak małe mi szybko wysychają) wsympuje ziemie do doniczki lekko ubijam podlewam i wrzucam nasiono na głębokość 10 do 15mm do wyjścia z ziemi trzymam w miejscu gdzie ziemia nie będzie szybko wysychać, ewentualnie można dać szklarenke z dna butelki nad nasiono.
ps. ostatnio woda utleniona i zwykła woda 50/50 sprawdziło się bardzo dobrze do kiełkowalnośći