Wzorowa uprawa pomidorów wielkoowocowych w podłożu z włókna kokosowego
Czytałem sobie wczoraj kolejny temat o uprawach pomidorów w substratach kokosowych, i myslałem ze ten ostatnio jest ciekawy dopuki nie znalazłem tego który poniżej wrzucam, dla wszystkich którzy robia coco, robic coco "kazdy może czasem lepiej a czasem troche gorzej"... no wlasnie, mi zawsze gorzej

w morde jeza. Ale po przeczytaniu tego artykułu zaczeły mi sie kłebic w głowie mysli że wiekszosc uprawy w coco robie żle, albo bedzie stosowniej powiedziec nie dosc dobrze. Rudy Devreker autor tego artykułu i doradca do spraw fertygacji, kontroli klimatu i spraw dotyczacych upraw w firmie DLVPlant w Belgi, odwiedza polskiego farmera pomidorów jako konsultant

Powiem wam że facet wie o czym pisze,... zresztą sami poczytajcie, polecam cały artykuł.
W miejscowości Leszczynek w okolicy Kutna plantacja pomidorów wielkoowocowych prowadzona przez Mariusza Kuciapskiego prezentuje się w tym roku bardzo dobrze. Rośliny uprawiane w podłożu kokosowym są zdrowe, w bardzo dobrej kondycji. Na taki stan uprawy składa się kilka czynników. Ogrodnik korzysta w tym sezonie z profesjonalnego doradztwa uprawowego. Gospodarstwo odwiedza belgijski doradca Rudy Devreker z firmy DLV Plant i z nim konsultowane są program fertygacji, sterowanie klimatem w szklarni oraz inne decyzje dotyczące prowadzenia roślin. Nie bez znaczenia jest także fakt, że uprawa prowadzona jest w podłożu kokosowym Forteco Basic.
Podstawowe informacje: Uprawa prowadzona jest w podłożu kokosowym Forteco Basic. Rozsada (odmiana Growdena F1, szczepiona) została ogłowiona za liścieniami – aby uzyskać równe pędy. Rośliny zostały wniesione do szklarni 10 stycznia.
Wywiad z doradcą uprawowym z firmy DLV Plant – Rudy’m Devrekerem
- Jak teraz ocenia Pan kondycję plantacji w pomidorów w gospodarstwie Mariusza Kuciapskiego?
Rudy Devreker : Nie tylko obecnie, ale również przez cały okres od początku uprawy uprawa ta prezentuje się bardzo dobrze – siła wzrostu roślin jest znakomita, a szybkość wzrostu nigdy nie była nadmierna (dzięki dokładnemu przestrzeganiu przyjętej strategii ogrzewania). Również rozmiar owoców jest więcej niż zadowalający.
- Ile w Pana ocenie liści powinno się utrzymywać na tych roślinach?
RD: To zależy od sezonu – w okresie zimowym, gdy na roślinach znajduje się więcej gron, zostawiamy tylko jedno grono bez liści, odsłonięte. Kilka tygodni przed pierwszymi zbiorami odsłaniamy 2 lub 3 grona. W drugiej połowie maja wchodzimy w okres uprawy, kiedy będzie się zmniejszać obciążenie roślin owocami, dlatego możemy usunąć nieco więcej liści i odsłonić więcej gron, aby uniknąć zbyt dużych zmian w klimacie w szklarni i zapobiec nadmiernemu spiętrzeniu pracy latem.
- Jakie są Pana zalecenia dotyczące podlewania w uprawie pomidorów takiej, jaką prowadzi pan Mariusz – w podłożu kokosowym?
RD: Strategia podlewania roślin uprawianych w podłożu kokosowym jest inna od tej, zalecanej dla upraw w wełnie mineralnej. Jest to inne podłoże, o innych właściwościach – co musi być brane pod uwagę. Należy zrozumieć fakt, że “kokos” jest podłożem organicznym, które wykazuje pewne właściwości sorpcji składników pokarmowych dla roślin. Na przykład należy matę należy napełnić pożywką przed sadzeniem co najmniej w 105%. Tak, naprawdę w 105%, ponieważ plastikowa osłona maty ma większa objętość niż samo podłoże kokosowe. Należy wziąć pod uwagę, że takie nasączanie wymaga czasu i nie można tego zrobić na jeden dzień przed sadzeniem roślin.
Doradziłem panu Mariuszowi Kuciapskiemu, by zdecydował się na uprawę pomidorów w matach Forteco Basic, ponieważ te maty ma większa dużą pojemność wodną i zapewniają większy bufor wodny, zwłaszcza latem. I w tym roku nie mieliśmy problemów z rozwojem korzeni roślin, ani z więdnięciem roślin – mimo, że ostatnie miesiące raczej nie były ciemne. Po połowie maja panowały nawet trudne warunki dla roślin, ponieważ z po okresie pochmurnej i deszczowej pogody nastąpiły bardzo słoneczne dni.
Dla mnie i dla Mariusza Kuciapskiego jest to dowód na to, że mata Forteco Basic jest bardzo dobrze przystosowana do polskich warunków uprawy i zapewnia znakomity rozwój systemu korzeniowego. Kolejnym dowodem jest to, że w tym gospodarstwie nadal w jednej szklarni uprawa jest prowadzona w poprzednio używanych matach kokosowych i w tej szklarni uprawa będzie zakończona wcześniej niż planowaliśmy.
- Czy fakt, że uprawa jest prowadzona w podłożu kokosowym ma wpływ na zdrowotność systemu korzeniowego, na utrzymanie równowagi mikrobiologicznej w środowisku korzeniowym?
RD: Z mojego doświadczenia wynika, i jestem o tym przekonany, że system korzeniowy pomidora, a także innych gatunków, gdy prawidłowo o niego dbamy, rozwija się znacznie lepiej w podłożu kokosowym (mam na myśli drobne podłoże tzw. torf i włókna kokosowe, a nie czipsy) niż w innych substratach. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest fakt, że naturalna mikroflora znacznie lepiej rozwija się w organicznym podłożu kokosowym i jest w nim lepiej zrównoważona od początku uprawy niż na przykład w podłożach inertnych – takich jak wełna mineralna czy perlit.
Wiadomo, że inertne substraty, takie jak wełna mineralna, sprzyjają bardziej rozwojowi mikroflory bakteryjnej, a podłoża organiczne – grzybowej. W podłożach kokosowych niektórych marek są już obecne gatunki pożytecznych grzybów z rodzaju Trichoderma, a gdy zaszczepimy podłoże grzybami Trichoderma harzianum to znacznie łatwiej i szybciej skolonizuja one matę kokosową, niż jakąkolwiek inną. Jest to jedno z moich podstawowych zaleceń uprawowych na początku uprawy, ponieważ zależy mi by Trichoderma harzianum rozwinęła się szybciej, niż inne gatunki grzybów, wówczas nie będą one miały miejsca i szansy by zaatakować rośliny. Ale oczywiście nie oznacza to, że można od tej chwili spać spokojnie i nie robić niczego więcej. Jeśli podczas sezonu ogrodnik nie będzie utrzymywał prawidłowej strategii nawadniania i kontroli klimatu samo podłoże kokosowe nie zdziała przecież cudów i nie zabezpieczy przed wszystkimi błędami.
- Jaką strategię kontroli klimatu zalecał Pan w tym roku w uprawach pomidorów wielkoowocowych w Polsce – przy relatywnie wysokiej temperaturze zewnętrznej od początku sezonu i dużej liczbie słonecznych dni. Jak przedstawiało się to w szklarniach pana Mariusza Kuciapskiego?
RD: Jak każdego roku należało mocno ogrzewać szklarnie. Większość ludzi, zapomina, że słońce zimą nie daje wystarczająco dużo energii, nawet gdy w szklarni robi się przyjemnie ciepło. Tym bardziej należało o tym pamiętać w ubiegłym roku, gdy wielu ogrodników używało kurtyn termoizolacyjnych i foliowych ekranów. Ogrodnicy również zapominali, że temperatura korzeni powinna być w odpowiedniej równowadze z temperaturą górnej partii roślin: w szklarni o godzinie 10:00 może panować np. temperatura 22C, ale w nocy przy niskiej temperaturze rury grzewczej, jest to np. 16 C– dlatego należy mierzyć również temperaturę maty. Można się zdziwić jak niska może się ona okazać w takich warunkach. Nie jest trudno zrozumieć dlaczego aktywność korzeni „nie nadąża” za aktywnością górnej części rośliny i liści.
Dlatego zawsze należy ustawiać minimalną temperaturę rur grzewczych w dzień i w nocy. Dotyczy to zarówno rur dolnych, jak i wegetacyjnych. Nawet w czasie słonecznej pogody powinniśmy utrzymywać minimalną temperaturę rur wegetacyjnych na poziomie (min. 45°C), aż do późnego popołudnia. Gdy panuje pochmurna pogoda obniżamy średnią dobową temperaturę , ale nadal zachowujemy ją na wystarczającym poziomie, aby nie doprowadzić do zbytniego spowolnienia wzrostu roślin. Wielu ogrodników kwestionuje taką strategię, ponieważ myślą, że mocniejsze ogrzewanie przyczyni się do powstawania mniejszych owoców. Zapewniam Was, że jest wręcz przeciwnie. U odmian wielkoowocowych owoce w pierwszych gronach są zwykle zbyt duże i dlatego długo dojrzewają i długo pozostają na roślinie, co wpływa na opóźnienie terminu pierwszych zbiorów (gdy ceny pomidorów są wysokie). Skutkiem tego jest również nadmierne obciążenie roślin, przekładające się w późniejszym okresie (5-6 tygodni później) na drobnienie owoców. Poprzez wcześniejsze zbieranie owoców zmniejsza się obciążenie roślin, co sprzyja utrzymaniu silnych wierzchołków i dobremu rozwojowi kolejnych kwiatów, oraz tworzeniu większych owoców.
Ogrodnicy często zapominają, że żywe organizmy potrzebują energii – bez względu na to czy ta energia pochodzi z promieniowania słonecznego czy z instalacji grzewczej, to roślin „nie obchodzi”. Poprzez lepsze ogrzewanie w czasie gdy promieniowanie słoneczne jest wystarczająco intensywne rośliny rosną i rozwijają się szybciej, również zbiory będą przyspieszone. Ale trzeba też pamiętać że na rozmiar i jakość owoców wpływa promieniowanie w połączeniu ze stężeniem CO2.
- Jakie są najważniejsze zalecenia na następne tygodnie uprawy dla polskich ogrodników prowadzących uprawę w podłożu kokosowym?
RD: Klimat w szklarniach powinien być taki sam, jak dla upraw prowadzonych w wełnie mineralnej – powinno się próbować utrzymywać średnią temperaturę dobową tak niską, jak to jest możliwe podczas upalnej, słonecznej pogody, co można uzyskać przez obniżanie temperatury nocnej. Nie należy jednak utrzymywać niskiej temperatury w godzinach porannych, aby nie dopuścić do kondensacji pary wodnej na owocach i pędach. Dlatego powinno się zaczynać ogrzewać rośliny we wczesnych godzinach porannych (czy nawet pod koniec nocy) poprzez podnoszenie temperatury rury wegetacyjnej, która powinna być zawieszona pomiędzy pędami a owocami.
Zalecenia dotyczące nawadniania: po pierwsze – nie przesadzać z przelewem. Trzeba podlewać mocniej w godzinach porannych, ale ograniczać podlewanie po południu. Gdy jest to konieczne należy podać dużą dawkę pożywki nocą. Po drugie należy uważać by nie podnosił się poziom EC. Jeśli to nastąpi należy zmienić strategię podlewania, ale nie ogólną dawkę pożywki.
- Jakie czynniki są najważniejsze, by utrzymać tę uprawę w równowadze i dobrej kondycji, dobrze plonującą do końca sezonu.
RD: Wszystko jest ważne. Nie możemy tracić czujności. Należy dbać o kondycję system korzeniowego – dlatego system nawadniania musi działać bezbłędnie, trzeba sprawdzać czy nie dochodzi do blokowania kroplowników. Należy też kontrolować położenie kroplowników – czy nadal podają pożywkę w kostkę, czy pożywka ścieka obok niej. Wiele kostek jest w tym okresie porośniętych glonami, co uniemożliwia dostawanie się pożywki do kostek. Także kontrola klimatu powinna teraz być prowadzona bezbłędnie. Najważniejszą sprawą obecnie jest jednak staranność pracy z roślinami – jak wspomniałem wcześniej obecnie rośliny pomidorów wchodzą w intensywne plonowanie, więc również zwiększa się pracochłonność prowadzenia plantacji. Jeśli ogrodnicy nie dadzą rady prowadzić uprawy „na wysokim biegu” i nadążą z pielęgnacją roślin odbije się to negatywnie na równowadze wzrostu i rozwoju roślin. Szczególnej uwagi wymaga usuwanie liści i szypuł gron. Ważne jest także wyprowadzanie dodatkowych pędów w miejsce roślin ze złamanymi wierzchołkami oraz zamarłych pędów czy roślin – aby utrzymać zakładane zagęszczenie roślin. Wpłynie to korzystnie zarówno na klimat panujący latem w szklarni, jak i na plon.
Mysle że można z tego wyciągnąc ważne wnioski, ja juz wyciągnołem jeden od czasu jak klima steruje całą temperaturą w dzien i w nocy i mam te stale 24stopnie to jest o niebo lepiej, i zaciekawiło mnie też fakt żeby nie zmniejszac ilosci pożywki w razie kłopotow tylko zmienic strategie podlewania.
źródło:
www.podoslonami.pl/wzorowa-uprawa-pomidorow-wielkoowocowych-podlozu-kokosowym-wywiad-doradca-uprawowym-rudym-devrekerem/