Ganjamatyk napisał:
To daje ze 12 tys. za 60 ml.
Czyli lepiej samemu zrobić , za taką kasę to masz boxa w pokoju 5 x 5.
Zgadza się, dlatego tu jestem

Ale nie jest to takie proste. Powiem Ci jak to wygląda z mojej strony. Przed zachorowaniem syna o Marysi słyszałem, ale na oczy nie widziałem. Spadło to na mnie jak grom... O oleju RSO poczytałem w necie ale nie miałem bladego pojęcia gdzie to dostać. Po prostu wcześniej nie miałem żadnych kontaktów. Olej był mi potrzebny natychmiast, bo rak niestety nie poczeka 3-4 miesiące aż sobie roślinki urosną. Zresztą nie jest to takie proste- a wręcz przeciwnie- jest to dla mnie jak na razie czarna magia. Nie mam też tego luksusu że coś tam sobie pokombinuje i urośnie większe albo mniejsze, najwyżej mniej wyjaram. Siedzę w każdej wolnej chwili i próbuję ogarnąć co i jak zrobić żeby od razu było bez pudła, bo nie mogę sobie pozwolić na 3 miesiące w plecy bo na kupno gotowego oleju pomału nie mam skąd pożyczać, bo oszczędności już się skończyły. Już nawet nie wspominam że trzeba mieć gdzie ten namiot postawić, bo mieszkając w bloku to jest to niemały problem. Mniej więcej dlatego ludzie wydają kupę kasy na gotowe oleje...