Witam. Ostatnio byłem na poszukiwaniach fajnych miejsc do opalania pomidorów

Okolice wydaje się być dość ciekawe. Tylko wodery,bo czasem można wpaść za kolanko.
Ogromny podmokły teren. Trzcina , czasem jakieś drzewka...
Tylko koledzy nietypowi. Dwa łosie spotkałem, wszędzie ich tropów ,ścieżek przez trzciny gdzie woda prawie po pas...
Przemierzając nowe teren spotkałem fajne dwa place (koła) w trzcinach. Sucho tylko tam barłóg, zastanawiam się
czy to może być barłóg łosia... Foty zapodałem od kolegów z boku, bo kurna sam nie porobiłem

Można powiedzieć, że prawie identyczny tylko większy.
I w środku takie "gniazdo" z rozdrobnionej trzciny tylko też bardziej uformowane.
Pytania:
Łoś będzie miał litość dla pomidorków ? ( ja myślę ,że nie

)
Można jakoś odstraszyć łosia?
Czy ten barłóg jest łosia czy np dzika?
Dzięki za pomoc