Czołem!
Ganjamatyk napisał:
Chciałbym założyć internetowy sklep/seedbank w Polsce , który miałby siedzibę w domu...Bo jak wiadomo potrzebna jest tylko lodówka na nasiona

Czy wiąże się to za jakimiś przepisami skoro chcemy trzymać nasiona w domu ?
-Wiadomo że podstawa to szyfrowana strona protokołem SSL ( ten i domenę już mam )
-Szyfrowana poczta email/ telefon z aplikacją Signal dla klientów.
-Dobra oferta z dobrymi cenami i mało populrna oferta w PL ( np. nasiona F1 reg/fem z USA i Kanady ) , a nie ten popularny szit na ,który growerzy narzekają jak np. sławetny Dutch Passion i jego hermy czy inne dziwne przypadki.
Zjebki mile widziane oraz konstruktywne konstrukcje myślowe.
Podoba mi się idea
www.seedsman.com , oni zbierają cegiełki na legalizację i prowadzą seedbank aby zachować pule genów cannbis dla przyszłych pokoleń.
Lodówka nie zawsze jest potrzebna - część sklepów działa na zasadzie dropshippingu - wysyłają dane klienta do hurtowni która realizuje zamówienie. Inne zamawiają z dnia na dzień, i też raczej nie potrzebują lodówki.
Ci którzy kupują kilka lodówek, i wypełniają je nasionami różnych producentów strzelają sobie w kolano bo to mrożenie kapitału, gdzie większość producentów ma kilka topowych odmian które są najczęściej kupowane. Reszta leży i czeka, i schnie...
Żadne przepisy ogólnie Cię nie dotyczą jeśli chodzi o przechowywanie - to nie żywność (a i nawet żywność pakowana rządzi się swoimi prawami, dlatego m. in. kawę w opakowaniu 1kg kupisz już na poczcie albo w kebabie). Najważniejsze to nie dopuścić do ich zakiełkowania bo za to kryminał (lodówka może się rozmrozić, i setki złotych idą w błoto).
Najważniejsze to dla Ciebie dobrze ustalić jaki VAT chcesz płacić - o tym więcej może na PW bo temat wrażliwy dla branży...
Ludzie kupują nawet tam gdzie nie ma szyfrowania, a serwery stoją w PL. Nawet zabezpieczenia się w SSL i serwery za granicą, nie zablokują policji wejścia w odbiorców za pomocą poczty polskiej, kuriera (umowa na firmę, i jest podstawa do weryfikacji)
Signal, watsapp, viber - wszystkie już szyfrują. Wersję strony pod TOR-a przygotujesz?
Bez topowych odmian shitbanków tfu seedbanków nie przeżyjesz pierwszego "sezonu". 90% zamówień to klasyczne easy saitvy i inne outy które sprawdzają się w naszych warunkach. Ludzie boją się nowości, tym bardziej jeśli mogą na tym dużo stracić. Trzymają się tego co znają, i wiedzą jak na tym pracować. W USA pestki chyba zakazane, więc może być o nie ciężko.
Prędzej to widzę na zasadzie usługodactwa - ludzie płacą Ci za pośrednictwo w ściągnięciu bez przypału interesujące ich odmiany z każdego zakątka ziemi.
Swego czasu naliczyłem ponad 80 aktywnych seedbanków. Obecnie tendencja raczej spadkowa, na 2 otwierające się, 3 myślą o zamknięciu.
Pozdrawiam, DA.