|
Na wstępie trzeba sobie uświadomić, co to znaczy: pokarm kwasotwórczy, a co zasadotwórczy?
Najbardziej kwasotwórczym produktem jest każda trucizna, czyli coś, co spożywamy i wchłaniamy a co nie daje naszemu organizmowi żadnych korzyści, jedynie zmusza do użycia dodatkowej energii, aby to zmetabolizować i szybko pozbyć, produkując przy tym dodatkowe kwaśne odpady . Przykładem mogą tu być wszelkie sztuczne dodatki do żywności czy pozostałości po środkach użytych podczas uprawy i hodowli.
Najbardziej zasadotwórczym jest super-pokarm, czyli coś z czego organizm ma czystą korzyść bez jakichkolwiek odpadów. Czymś takim jest czysta woda. Jeśli chodzi o żywność, to każdy jej rodzaj musi zostać strawiony, wchłonięty i ostatecznie wykorzystany w różnego rodzaju procesach przemiany materii, których końcowym produktem zawsze jest kwaśny odpad. Od rodzaju produktu, jego składu chemicznego, jakości i od możliwości naszego organizmu, aby sobie z tym produktem „poradzić” zależy bilans korzyści i strat, a więc to czy jest on dla nas bardziej zasadotwórczy czy kwasotwórczy.I tak, do najważniejszych czynników, które wpływają na ten bilans, należą:
zawartość trucizn w produkcie – warto mieć świadomość, że substancje trujące to nie tylko te dodane przez człowieka, o których już tyle pisałam. W wielu produktach przez nas spożywanych sama Natura umieściła substancje, dla nas trujące. Każdy słyszał o „ekologicznym” muchomorze sromotnikowym! Jest to skrajny przykład, ale obrazowy. Warzywa, owoce, mięso, nabiał i inne produkty w swoim składzie chemicznym, oprócz „dobrych” składników zawierają też te „złe” (np. szczawiany w szpinaku czy metabolity w mięsie), które organizm będzie musiał zneutralizować i się ich pozbyć – wszystko zależy od proporcji, w ten sposób podzielono różnego rodzaju produkty żywnościowe na te zasadotwórcze i na te kwasotwórcze.
zawartość podstawowych składników odżywczych w produkcie (węglowodanów, tłuszczy i białek) – wszystkie te składniki są niezbędne dla funkcjonowania organizmu. Każdy z nich zostaje przetworzony przez organizm i wykorzystany. W odniesieniu do zakwaszenia organizmu najwięcej kwaśnych odpadów powstaje w przemianach białek, na drugim miejscu tłuszczy i na trzecim węglowodanów.
Poniższy rysunek przedstawia ogólny podział produktów pod względem kwasotwórczości zależnej od ich składu chemicznego
zawartość makro i mikroelementów, enzymów i witamin w produkcie – mimo że nie należą do podstawowych składników odżywczych, pełnią bardzo ważne funkcje, a ich brak „utrudnia”, czasem wręcz uniemożliwia, przebieg niektórych procesów. Skutkuje to małoefektywną pracą narządów i produkcją dodatkowej ilości kwaśnych odpadów. To tak jak przy budowie domu: mając do dyspozycji budulec (cegły), niezbedną energię (pracowników, murarzy), ale nie posiadajac narzędzi ani cementu nie postawimy solidnego bydynku. Tak spożywanie oczyszczonego z makro i mikroelementów pożywienia uniemożliwia nam „budowanie” zdrowego ciała.
rodzaj „obróbki” jakiej został poddany produkt – podczas przetwarzania zachodzą reakcje chemiczne co oznacza, że zmienia się skład chemiczny produktów. Czasami produkty niejadalne lub ciężkostrawne stają się łatwiejsze do przyswojenia i co za tym idzie mniej kwasotwórcze (np. gotowanie ziemniaków, moczenie fasoli i in.) Jednak w większości zabiegów, jakim poddajemy nasze produkty zachodzące zmiany są wprost przeciwne.
Poniższy rysunek przedstawia ogólny podział produktów pod względem kwasotwórczości zależnej od sposobu ich „obróbki”:
zachowanie rytmów biologicznych i zasad fizjologii – efektywność procesów trawiennych i metabolicznych zależy nie tylko od rodzaju i jakości spożywanego produktu. Wiadomo, że Natura, a wraz z nią my, podlega pewnym cyklicznym rytmom (pory roku, dzień-noc, fazy księżyca, wahania ciśnienia i in.) Nasz organizm, jego fizjologia, bez względu na to czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie, podlega tym rytmom! Oznacza to dla nas, że jeśli działamy wbrew nim, obciąża to dodatkowo nasz system, co zwykle skutkuje wzrostem zakwaszenia. Najlepszym przykładem jest jedzenie w nocy: organizm „czuje” że jest noc, a w nocy się śpi. Przewód pokarmowy „nie pracuje” w tych godzinach, więc jedzenie które się do niego dostanie musi czekać do rana, gnijąc i fermentując. Popsute jedzenie, nawet to ekologiczne, zawiera wiele toksycznych substancji!
aktualny stan naszego własnego organizmu – niezależnie od rytmów Natury, nasz własny organizm ma swoje, dla każdego indywidualne cykle i może znajdować się w różnych stanach ( np. choroba, duże emocje, zdenerwowanie i in.). W tej kwestii nie ma nikogo, poza nami, kto wiedziałby co w danej chwili robić. Nie pozostaje nic innego jak wsłuchać się w Mądrość własnego ciała i z ufnością stosować się do jego wskazówek. Dobrym przykładem jest brak apetytu gdy jesteśmy zdenerwowani, albo przeziębieni – oznacza to, że organizm w tym momencie zajmuje się innymi ważnymi sprawami, w związku z tym układ pokarmowy „nie pracuje”, aż do odwołania, i „wrzucanie” jakiegokolwiek jedzenia tylko niepotrzebnie go obciąży.
Kombinacja wszystkich powyżej przedstawionych czynników daje nam odpowiedź na pytanie jaki jest nasz posiłek lub produkt: zasadotwórczy czy jednak bardziej kwasotwórczy! Niektóre z nich są łatwe do wprowadzenia w życie, czy do wyeliminowania, a inne trudniejsze. Niemniej jednak, gdy świadomie podejdziemy do odżywiania, jakość naszego życia się poprawi, przybędzie nam energii i witalności.
Przykład ciekawostka: W wielu książkach i publikacjach wyczytamy, że np. marchewka, jak większość warzyw jest zasadotwórcza. I generalnie jest to prawdą, ale jednocześnie trzeba mieć świadomość, że marchewka marchewce nie równa. Bo np.: jeśli weźmiemy „przemysłową” marchewkę, wyhodowaną na sztucznych nawozach i skąpaną w środkach owado- i grzybobójczych, wrzucimy ją na głęboki, rozgrzany i rafinowany olej na teflonowej patelni, „dosmaczymy” glutaminianem sodu i do tego schrupiemy ją o dwunastej w nocy, to obawiam się, że jej zasadotwórczość zniknie. Okaże się wtedy, że ekologiczny befsztyczek ugotowany na parze, przyprawiony naturalnym zielem i zjedzony w porze obiadu jest znacznie dla nas korzystniejszy.
Smacznego z zasady! 
Hania GO
www.odnowawitalna.pl/?p=363
|