Oczywistym jest, że każdy kiedyś w swoim Polskim, nędznym (bez obrazy) życiu jadł swoistą, ciepłą, dobrą jajecznicę.

Z tego powodu wstawianie przepisu nań nie jest wyróżnieniem się z tłumu bądź wybiciu się na czołówkę wielu. Jednak ja podam własny, przeze mnie wymyślony przepis na jajecznicę "FARMERSKĄ". Dlaczego farmerską? Ano dlatego, że zawiera wiele składników, które popularne są w wiejskim asortymencie lodówkowym

Więc przejdźmy do rzeczy!
JAJECZNICA "FARMERSKA"
1. Składniki:
- 6 Jajek (najlepiej z własnej produkcji)
- 4 Kromki chleba białego
- 1 Cała cebula
- 1 Puszka kukurydzy 400g
- Papryka pikantna
- Wegeta/ Kucharek
- Pietruszka poszatkowana
- Masło
2. Przygotowanie:
Bierzemy tackę do szatkowania/ cięcia i kładziemy na niej cztery kromki białego chleba. Chleb ten kroimy wzdłuż, a następnie w szerz. Efektem końcowym mają być grzanki. To czy będą one sześcianem prawidłowym o podstawie kwadratu, zależy tylko i wyłącznie od was. Jeżeli lubicie grube, robicie grube jeżeli nie to zaniechacie tego. Tak czy siak, pod wpływem wysokiej temperatury oraz masła grzanki ulegną minimalizacji.
Świeże grzanki umieszczamy tam gdzie nam najwygodniej, najlepiej pod ręką. Z kolei na tackę kładziemy całą, pełną cebulę, wcześniej obraną z wierzchniej warstwy. Ową Cebulę przekrawamy na pół, a następnie obie części szatkujemy na półkola. Średnica każdego półkola zależy od upodobań kucharza bądź konsumenta.
Mając grzanki i cebulę pod ręką bierzemy patelnię. Może być jakakolwiek. Pamiętajcie aby położona na palniku nie była mokra. Konsekwencją tego mogłoby być pryskanie oleju lub masła. Na patelnię wkładamy masło i pozwalamy się mu rozpuścić oraz rozgrzać. Gdy to nastąpi wsypujemy wszystkie grzanki na patelnię i podpiekamy je około 5 minut do momentu aż się lekko zarumienią.
Gdy grzanki będą chrupkie i rumiane, oraz zacznie się unosić charakterystyczna woń palonego chleba, do zawartości patelni dosypujemy poszatkowaną cebulę i dodajemy odrobinę masła. Pieczemy wszystko około 5 minut odpowiednio manipulując patelnią w celu zapobiegnięcia przypaleń.
W czasie podpiekania zawartości patelni możemy zająć się przygotowaniem szynki bądź innego rodzaju mięsa. Możemy dodać za równo kurczaka, boczek i szynkę jak i salami, skiełbasę. Ja przygotowałem jajecznice na bazie szynki jako iż w lodówce czego innego nie było. Więc przejdźmy do przygotowania.
Bierzemy w/w tackę ponownie i kładziemy na niej około 3-5 plasterków szynki, którą następnie szatkujemy na kwadraciki, prostokąty, serduszka itd.
Następnie gdy zawartość patelni odpowiednio się zarumieniła dorzucamy do niej poszatkowaną szynkę. Następnie ponownie podpiekamy wszystko około 5 minut.
Gdy wszystko się odpowiednio scali i dojdzie do końcowej dla nas oczekiwanej konsystencji nic nas nie zatrzymuje przed tym byśmy dodali główne bohaterki tego przedstawienia czyli jajka.
Tradycyjnie rozbełtujemy jajka tak aby połączyły się ze wszystkimi składnikami. Następnie dodajemy połowę puszki kukurydzy wcześniej odsączonej. Gdy wszystko ponownie rozmieszamy możemy zwieńczyć nasze dzieło dwoma szczyptami wegety, papryką pikantną w zależności od upodobań oraz smaku, a także pietruszką. Polecam wszystkie te składniki podawać oddzielnie w trakcie mieszając całość gdyż podane wszystkie razem mogą załamać smak i zapach efektu końcowego.
Po zrobieniu wszystkiego co wyżej opisałem gotujemy całą zawartość patelni do uzyskania konsystencji takiej jaką lubimy, ja osobiście lubię "suchą" jajecznicę dlatego gotowałem nieco dłużej.
Gotową jajecznicę przekładamy na talerzyk i zwieńczamy posiadanymi w asortymencie dodatkami, aby uzyskać smaczny jak i cieszący oko widok przyszłego obiadku, kolacji bądź śniadania!
Smacznego!
Przepis jest mojego autorstwa, zaznaczam to i pod tym się podpisuję
Pozdrawiam
ChorielMJ