czasem życie wkłada nam wielkiego pulsującego pronciaka w przełyk, i trzeba to jakoś przełknąć
.
zastanawiałem się nad sensem takiego tematu i poza spamem widze jeszcze dwie opcje:
- ludzie zakopują psy, koty, kanarki i inne pierdoły płacą za groby pogrzeby a potem chodzą to odwiedzać, więc to dlaczeguż to my mielibysmy nie pamiętać naszych utraconych roślin.
- pisząc co straciłeś w jaki sposób i czytając takie same relacje innych wymieniasz doświadczenia, a wymiana taka uczy i w tym widze największy sens tego wątku.
jak dowodzą naukowcy rośliny też żyją myślą i czują, więc należy się im szacunek

https://prawda2.info/viewtopic.php?t=10614
zasady wątku: - bardzo prosze wszystkich dodających swoje utracone rośliny do tej bazy danych o komentarz o tym jak roślina została stracona i co było przyczyną, jeśli nie znamy faktycznie przyczyny wystarczy napisać w jakich okolicznościach dowiedzałeś się że już jej nie masz. np. przyszłem na spota a krzaczka już nie było. itd...
no to ja zaczne:
[*] pierwsza która mi padła chyba żle kiełkowała albo ja zepsułem, niepamiętam już dobrze... padła w stadium kiełkowania chyba zgniotłem pierwszy listek.
[*] maroc reg - po mocnym deszczu wessało 10 cm młodzieniaszka.
[*] dance world - była fotorelacja, roślina zbyt wcześnie wysadzona, albo inaczej mówiąć wysadzona wcześnie i niezabezpieczona przed zimnem, marniała z każdym tygodniem, dokończyłem jej ostatni listek i cały żywot wysuszając ją w boksie.
[*] special quin i sweet purple stracone na spocie - przyszłem i było pusto - podejrzewam ślimaki czy jakieś zające...
[*] nn autoreg~ 30 nasiona wrzucone w ziemie na spocie coś wykiełkowało ale został tylko ślad w postaci "kijka" po kiełku podejrzewam ślimaki
[*] okolo 50 autoreg serie nasion kończyły swój żywot jedne po drógich, powodem okazała się zła stara czy brudna woda użyta do kiełkowania, okazało się że czysta woda zmieszana z 50% wody utlenionej dała super rezultat na tych samych nasionach.
czekam na "nagrobki" waszych roślin, i nie zapomnijcie postawić świeczki [*]