* Zdjęcia swojej panny zostały niestety usunięte wraz z kontem na pewnym poprzednim koncie i dwa dołączyłem ze strony firmowej producenta.
uprawa: indoor, HPS 250W, 0,25m2
zastosowane nawozy: Bio-Bizz (Top-Max + Bio-Bloom + Alg-A-Mic), Hesi (Root-Complex, Super-Vit)
zbiór: ok.40g z 9l donicy
czas kwitnięcia: minimum 70 dni
sposób zażycia: fifka
wysokość: niska, do 60 cm
smak: 9/10 smak jest ostry ze słodkim posmakiem...
zapach: 9,5/10 przekozacko pachnie jakby kadzidłami...
moc wyczuwalna: 9,5/10 jest MOC
Northern Light jest klasyką wśród gatunków takich jak np. Jack Herer czy White Widow. Z niej powstała ogromna ilość pozostałych odmian naszych ukochanych MJ. Praktycznie każdy breeder ma w swoim menu własną odmianę Gwiazdy Północy. Opisywana odmiana jest od Ministry Of Cannabis (MOC).

Sam smak jak i zapach jest powalający, pachnie jakby kadzidłami, delikatnie, ale z pazurem. Jako uprawa nadaje się tam gdzie zależy Nam na dyskrecji, ponieważ ani na weg'u ani już tym bardziej na flo nie pachnie zbyt intesywnie. Zapach nabiera mocy dopiero podczas procesu curringu. Jest odmianą łatwą w uprawie. Po zmianie FP na 12/12 indukcja trwała prawie 2 tygodnie. Jest to 100% indyjka, posiadajaca ogromny zapas ukrytej MOCy i łatwo stracić wątek, gdy się z nią za bardzo pofolguje. Z alkoholem miażdży. Do seksu nie bardzo, bo jednak zbyt mocno relaksująco działa na ciało i umysł. Za to jeśli chcemy zapomnieć o jakimś przykrym przeżyciu/sytuacji to jak najbardziej się do tego nadaje. Wówczas jeden blancik i tasiemka urwana...
Polecam dla osób o mocniejszej głowie, zwiększonej tolerancji na THC.

Dla osób palących sporadycznie może być zgubna.
* więcej niestety nie zostało
Smacznego palenia...
Pzdr,
DrJ