!!! MAYDAY PANOWIE !!! MAYDAY !!!
Niestety po urodzajny poprzednim tygodniu nastala KLESKA !

((( A mianowicie znowu zaczyna sie dziac to samo co w poprzednim projekcie czyli wloski zaczynaja brazowiec i nic nie puchnie ! ;(((
Szlag czlowieka trafia bo nie wiem co jest grane znowu ! Wszystko szlo bardzo dobrze bo pamietam jak przed ostatnim updajtem czy jakos wczesniej cieszylem sie ze caly weg praktycznie bez zadnej plamki na lisciach bez niczego zlego udalo i sie przejsc. I wszystko od momentu jak wyciagnalem nawilzacze i wsadzilem wiatraki mieszajace zaczelo sie walic ;(((
Na lisciach zaczely pojawiac sie rozne plamy, glownie na starych lisciach. Miejscami tak jakby zlotawe jakby czlowiek zolta farba czy zlota polal liscia. A w pozniejszej fazie ciemne jakby lisc gnil. Ale to jest ciul, to moge zrozumiec jeszcze ze stare liscie i ich zywot sie konczy ale Qrwa wloski kwiatow zaczely brazowiec ! ;((( Wloski wygladaj jakby je czlowiek podpalil zapalniczka takie bardzo ciekie sie robia,brazowe i poskrecane. Tak samo jakbym sobie wlosy na ciele podpalil. No i co i dzie za tym nic w ogrodku nie puchnie poza kilkom sztukami ktorych ta zaraza jeszcze nie dotknela

Ja sie pytam WTF !!!!!!!Identyczna sprawa jak poprzednim projekcie. Przelanie odpada bo calkiem niedawno mialy tydzien pauzy podlewania po ktorych odzyly a pozniej podlalem chyba tylko 2razy po 700ml co 3dni wiec to chyba nie duzo. Donice byly lekkie. To samo jesli chodzi o popalenie od nawozow. Tez bardzo watpie bo poza 3plantami ktore sie jakos poblokowaly ale one od poczatku marudzily i mialy wyrazne zolte koncowki to cala reszta w tym te ktore maja te brazowe wloski to w wiekszosci maja idealne liscie ! Poza tym z nawozow to ja im dalem RAZ 50% Vega+Rhizotonik i RAZ Flores+Boost (30%). Bo jak juz dawalem 50% dawke to widzialem te brazowe wloski. Takze od nawozow nie wydaje mi sie zeby to bylo. Wiec ja sie pytam CO JEST GRANE ?!?!?
Dwie teorie przychodza mi do glowy :
1.Wszysto zaczelo sie walic gdy wywalilem nawilzacze a wlozylem mieszajace wiatraki ktore zapomnialem oczyscic i powycierac po poprzednim grow a byly wyraznie zasyfione zakurzone. I tu moja teoria ze moze one gdy zaczely dzialac to rozsialy jakiegos grzyba czy co to za inne swinstwo jest z poprzedniej farmy i teraz mam to samo przez jakas chorobe ! To by tlumaczylo tez coraz wiecej roznych plam na lisciach od tego momentu.
2.Drugie co mi przychodzi do glowy to to ze rosliny dostaly MEGA STRESA bo wilgotnosc z duzej na wega ~65% spadla w ciagu hmm 3dni do 30tu. A ostatnimi dniami mierniki pokazywaly mi po kilkanascie procent wilgotnosci tylko. I tu pytanie, czy krytycznie mala wilgotnosc mogla spowodowac takie cos ? @Natural kiedys pisal ze brazowienie wloskow oznacza stres.Ale czy przez to mogly sie tak postresowac co skutkuje wysychaniem i brazowieniem wloskow (bo tak one wygladaja) i totalnym brakiem puchniecia ?
Nie wiem co mam robic, zostal miesiac do scinki a glowne sczyty wielkosci malego palca sa i stoja w miejscu ;(((
Dalem jeden nawilzacz w wolne miejsce w boxie i wylaczylem wiatraki mieszajace. DZiala tylko wyciag na najnizszym biegu. Czekam az wilgotnosc wzrosnie do jakis 45-50% mam nadzieje ze sie uda bo niby taka na FLO powinna byc. jak doczytalem na zagranicznych poradnikach...
Ewentualnie mysle czy by jutro nie poleciec do jakiegos ogrodniczego i nie psiknac je jakims Topsinem czy Amistarem, moze to je wyleczy...
POMOZCIE ! Bo znow zapowiada sie ze skoncze jeszcze gorzej niz ostatnio

((
Zdaje sobie sprawe ze fotki nie oddaja tego wszystkiego jak jest bo na niektore nawet fajnie wyszly ale uwierzcie mi dzieje sie taka sama tragedia jak ostatnio po ktorej sami wiecie jak mizerny wynik zebralem

((
STAN NA 16.02.15r
WARUNKI W BOXIE :
36dni Zycia
DZIEN/NOC
TEMPERATURA 30C/20C
WILGOTNOSC 20%/40%
Tutaj w miare ladny topek z fajnymi wloskami chociaz juz koncoweczki robia sie cienkie.
Tu tez taki w miare ok
I tu sie zaczynaja te lipne !
Tutaj zobaczcie jakie patyczaki topki, sa bardzo cieniutkie
Tu rowniez.
Zobaczcie te dwa ponizej. To najbardziej pokazuje jak "tluste" mam szczyty

((
I na koniec jeden z trzech ktory od poczatku marudzily wiec je zlewam. Nie bede specjalnie robilm papu dla 3 plantow.