Miała być wieczorna relacja z szafy ale....
było więcej ciekawych rzeczy niż akurat komp
Więc:
Jako, że "latam jak kot z pęcherzem" (proszę bez skojarzeń z #

)
Tak więc w czasie moich nieobecności klucze do szafy ma kumpel.
Na szczęście nie jest typem nadgorliwca i jak to się mówi : lepiej przesuszyć niż zalać.
Tak też było, gdy po kilkudniowym pobycie w Czechach otworzyłem szafkę.
Trzy dużo-doniczkowe roślinki były ok, natomiast 0,5 Pineapple dość smętnie zwisał listkami.
Nie przejmowałem się tym ponieważ po podlaniu - dosłownie w oczach zaczął podnosić listki.
Inną ważniejszą sprawą jest zbliżający się wielkimi krokami harwest na nordikach.
Z informacji na opakowaniu wynika, że to już pora.
Przynajmniej na Tropiku od jakiegoś czasu nie zaobserwowałem żadnych nowych przyrostów.
Wręcz nawet - śmiem stwierdzić, przyszła do niego jesień.
Podobnie ma się sprawa z Blue. Mimo, że dość późno wystartował, to i na nim widać już ślady jesieni.
Pozostałe - Pineaple i Diesel mają się bardzo dobrze i cały czas tworzą nowe kwiatki.
Szafuncia razem
Diesel
Blue
Pineapple
Tropical
Pod koniec tygodnia planuję skrócić męki Tropicala a za jakiś tydzień prawdopodobnie to samo spotka Blue.
Producent podaje dla jednego 60 - 70 a dla drugiego 80 dni, tak więc to już prawdopodobnie ta pora.
Pozostałe krzaczki zyskają w ten sposób więcej światła i miejsca.
Co do nich to mają czas nawet do połowy sierpnia. później i na nie prawdopodobnie przyjdzie kosa.
Na razie to tyle.