Zajob, zajob, zajob....
Bo jak tu inaczej nazwać zapierd.. w robocie.
Ale już prawie się wyrabiam i znów będzie odrobina czasu na "zielone hobby"
A więc:
W szafie kilka zmian.
1- Wyleciały słabe wiatraki a w ich miejsce poszedł jeden silniejszy.
1-(Prawie) wszystko zaczęło kwitnienie - Diesel, choć wygląda najładniej to się ociąga.

3- Wycofane zostały dopalacze i w okresie ostatniego tygodnia krzaczki szły sobie na samej wodzie.
Dokładnie pisząc- tyle ile tylko chciały. Założyłem im sączki ceramiczne, więc w czasie mej nieobecności krzuny piły ile tylko chciały.
Gdzie nie gdzie pokazywane są jakieś braki (na kwitnących ) ale nie takie by powodowały gwałtowne reakcje.
Poza tym pozostałe warunki nie uległy specjalnym zmianom. Martwi mnie jednak zbyt wysoka wilgotność.
Obojętnie czy dzień, czy noc oscyluje ona w okolicach 70 - 80 kilka procent.
Mam nadzieję, że mocniejszy wiatrak trochę załatwi sprawę ale jak na razie jest jeszcze za wcześnie na ocenę jego działalności.
Kwiatki przeszły również wizytę u fryzjera, który to podgolił im sukienki i odsłonił nóżki

Nóżki....Na takowej - Pineapple pojawiło się coś - rewegujące korzonki?
Co poza tym- Tropic kwitnie i powoli puchnie, drugi z Vikingów również coraz śmielej pokazuje kwiatki, podobnie tyczkowaty Pineapple już na dobre rozpoczął wypuszczanie flowerków.
Tylko Diesel (mały zielony skór...n) coś się opierdziela i wszystkimi liścio-łodygami gra mi na nosie.
(Jak tylko wkurzy mnie bardziej to wyleci na działkę lub balkon.)
Na razie to chyba tyle, czas na kilka fot.
Pineapple
rewegujące korzonki
ucierpiał biedak ostatnio - wlazł w wentylator i ten go trochę potarmosił
Nordik Tropical
Karzełkowaty Diesel - najzieleńszy z wszystkich
2- gi z Vikingów (Blue)
Szafka razem
Wbrew przypuszczeniom i porównaniom do Tropica z nim mam jednak najmniej roboty.
Nawet fryzjer nie za bardzo miał co z nim robić
Podsumowując - co ma kwitnąć - kwitnie lub zaczyna, co ma być zielone - jest zielone.
Ogólnie w połowie grow mogę stwierdzić, że problemem jest tylko wilgotność. Ale z tym będzie się walczyć.

Dodatkowo stwierdzam, że jak na takowe wymiary szafki to używana prze ze mnie lampka jest ciut za słaba.
Jeszcze jedna taka sama lub inna większa i efekty mogły by być o wiele większe.
(Ale to co jest doprowadzę tak jak jest obecnie - zmiany dopiero od nowego projektu.)